Reklama w Internecie

reklama, marketing internetowy, reklama online, marketing, marketing wirusowy, social networking

Wybór pierścionka, kamieni szlachetnych – na zaręczyny.

Jak wybrać pierścionek zaręczynowy? To pytanie zadaje sobie wielu zakochanych mężczyzn. Pierścionek zaręczynowy to symbol miłości, uczucia łączącego dwie połówki jabłka, obietnicy przyszłych zaślubin, połączenia się na dobre i złe. Pierścionek zaręczynowy ma to wszystko wyrażać, a jednocześnie przypaść do gustu ukochanej i nie doprowadzić narzeczonego do bankructwa. Jak tego dokonać? Coraz częściej mężczyźni decydują się na najbardziej pewny sposób – zabierają wybrankę do jubilera i pozostawiają jej wybór. To daje pewność, że kobieta będzie zadowolona z modelu, a rozmiar będzie idealnie dobrany. Niektórym jednak takie podejście do sprawy wydaje się mało romantyczne. Jak dokonać wyboru, aby zaskoczyć ukochaną?

 

Trafić w jej gust

Należy pamiętać, że to ona będzie nosić pierścionek, a więc powinien pasować do jej upodobań, charakteru i reszty garderoby. Czasem wystarczy podpatrzeć, jaką biżuterię nosi, a czasem to za mało… Nie zawsze można polegać na analogiach – upodobania do krzykliwych i dużych kolczyków, nie muszą wcale oznaczać, że nasza wybranka będzie chciała nosić pierścionek, który zakryje jej pół dłoni. Zawsze warto podpytać, jeśli nie przyszłą narzeczoną, to przyszłą teściową, siostrę albo przyjaciółkę. Można też przystanąć przed wystawą „przypadkiem” lub pod pretekstem doradzenia „bo tata chciałby coś kupić mamie” albo „Zbyszek szuka pierścionka dla Asi”.

 

Jaki wybrać kamień?

Dobrze jest „wybadać” jaki kamień jest tym wymarzonym do pierścionka zaręczynowego. Jeśli nie macie pomysłu albo szukacie ciekawego rozwiązania, oto kilka podpowiedzi.

 

DIAMENT.
Nazwa diamentu pochodzi od greckiego „adamas”, co oznacza „niepokonany, niezniszczalny”. Taka właśnie ma być miłość, której symbolem jest diament w pierścionku zaręczynowym – trwała, niezniszczalna, wieczna. Niektórzy wierzą także, że diament ze względu na swoją czystość stoi na straży wierności związku. Tradycja wręczenia kobiecie pierścionka z diamentem w dniu zaręczyn utrwaliła się w XV wieku, kiedy to książę Maksymilian podarował taki swojej narzeczonej Marii Bungurdzkiej. Nie można zaprzeczyć niezmiennej popularność tego szlachetnego kamienia, którego uniwersalność sprawia, że wiele kobiet chętnie widzi go na swojej ręce w dniu zaręczyn.

Diamenty to kamienie, którym przypisuje się dużą wartość, również materialną. Wydaje się im specjalne certyfikaty i ocenia według tzw. zasady 4C.

Pierwsze C, czyli Carat (karat), a więc masa diamentu. 1 karat = 0,2 grama. Im większy, kamień tym oczywiście droższy, nie jest to jednak jedyny czynnik decydujący o wartości kamienia.

Drugie C, czyli Colour – barwa diamentu. Zgodnie z amerykańską klasą GIA barwę diamentu oznacza się literami alfabetu od D do Z, gdzie D to niezwykle rzadkie i jasne diamenty, a Z to diamenty o barwie zbliżonej do żółtej. W pierścionkach zazwyczaj znajdują się diamenty oznaczone literkami od I do K.

Trzecie C, czyli Clarity – czystość. Czystość jest podstawowym wyznacznikiem wyceny diamentu. Oznacza to, że diament o dużej masie i dużych zanieczyszczeniach będzie tańszy niż mały, ale o niezwykłej czystości. Oto skróty i oznaczenia: FL – zupełnie czyste; IF – czyste, bez znamion wewnętrznych; VVS – bardzo małe zanieczyszczenia; VS – nieznaczne zanieczyszczenia widoczne przy dziesięciokrotnym powiększeniu pod mikroskopem; SI – małe zanieczyszczenia widoczne w powiększeniu; I1,I2,I3 (P1,P2,P3) – zanieczyszczenia widoczne gołym okiem.

Czwarte C, czyli Cut – szlif. Szlifowanie diamentu to wielka sztuka. Najbardziej popularny jest szlif okrągły, ale zdarzają się również, owalne, w kształcie serca, markizy czy gruszki.

SZMARAGD.
Szmaragd uważany był w starożytności za kamień miłości, klejnot bogini Wenus, który miał pękać w przypadku złożenia nieszczerej przysięgi. Jego uspokajającą, głęboką zieleń doceniali już starożytni jubilerzy. Idealnie będzie pasował paniom o zielonych i brązowych oczach, które chętnie noszą ciepłe kolory: zielenie, czerwienie, pomarańcze, brązy.

RUBIN.
Rubin to kamień uważany za władcę wszystkich kamieni szlachetnych. Niezwykle rzadkie, duże rubiny, zdobiły głowy królów i biskupów. Od wieków kamień ten symbolizował siłę miłości i życia, a także małżeństwo. Szczególnie jako prezent rubin był oznaką odwzajemnionego uczucia. Podobnie jak szmaragd, pasował będzie kobietom, których garderoba wypełniona jest ciepłymi barwami.

SZAFIR.
Szafir ma głęboki, niebieski odcień, jeśli zawiera w sobie ferryty lub tytan, ale może mieć także inne odcienie – pomarańczowy, fioletowy, różowy, żółty. Persowie wierzyli, że cały świat spoczywa na wielkim szafirze, który promieniuje magiczną energią. Ten niebiański klejnot jest symbolem piękna, prawdy i czystości. Z pewnością będzie pasował paniom o niebieskich oczach oraz tym kobietom, które lubią niebieski, zielony i biały.

AMETYST.
Ametyst uważany był za wyjątkowy kamień, symbol czystości i duchowości. Uważano, że jego delikatna fioletowa barwa bierze się z harmonijnego połączenia czerwieni i błękitu, dzięki czemu wprowadza równowagę i stabilność w relacjach damsko-męskich. Idealny dla pań, które lubią oryginalność.

 

W jakiej oprawie?

Oczywiście w oprawie z miłości. Oprócz niej tradycyjnie wybiera się złoto. Uznaje się, że szlachetność tego kruszcu odpowiada powadze wyjątkowej chwili oświadczyn. Jest też trwałe, a więc warto się na nie zdecydować ze względów symbolicznych i praktycznych, gdyż jest szansa, że będzie przypominać o tym magicznym momencie jeszcze przez wiele lat. Żółte złoto jest znane od tysięcy lat. Ze względu na delikatność tego kruszcu, dodaje się do niego najczęściej domieszki niklu, cynku lub miedzi, aby go utwardzić. Następnie określa się próbę, czyli zawartość złota w 1000 gramach stopu. Każdy pierścionek, który waży powyżej 1 grama powinien mieć wygrawerowany odpowiedni symbol.

Za najbardziej odpowiednie na pierścionek zaręczynowy uznaje się złoto o próbie 585 (dawniej mówiono „złoto 14-karatowe”), ze względu na jego trwałość. Jeśli partnerka nosi zazwyczaj srebrne dodatki to żółte złoto nie będzie trafionym wyborem. Dziś dużą popularnością cieszy się białe złoto lub oryginalne połączenia złota białego i żółtego, które pasować będzie prawdopodobnie do większości biżuterii, którą ukochana nosi na co dzień. Białe złoto to stop złota żółtego oraz domieszki niklu, cyny lub srebra, przez co częściej może powodować uczulenia. Jeśli partnerka uczulona jest na złoto, być może będzie trzeba zdecydować się na droższą od złota platynę lub tańsze srebro, które niektórzy uważają za nieodpowiednie na pierścionek zaręczynowy. Dobrym rozwiązaniem może być również pierścionek z tytanu.

 

Jaki rozmiar?

Rozmiar pierścionka zaręczynowego bywa prawdziwym wyzwaniem, jeśli oświadczyny planowane są z zaskoczenia. Rzadko zdarza się, że kobieta zna rozmiar czwartego palca lewej ręki, na którym zazwyczaj nosi się pierścionek zaręczynowy, a jeśli nawet, to rozmiarówki u różnych producentów mogą się minimalnie różnić. Sytuacja idealna to taka, kiedy można podkraść pierścionek, który na tym palcu nosi i dopasować taki sam w sklepie. Ale co, jeśli nie? Popularna rada mierzenia palca nitką podczas snu ukochanej jest nieco ryzykowna – pomiar nie jest dokładny, a może się okazać, że w miejscu mierzenia pierścionek byłby idealny… gdyby przeszedł przez staw w zgięciu palca. Pierścionek powinien z lekkim oporem przechodzić przez staw i leżeć na palcu tak, aby go nie uciskać. Oczywiście rozmiar pierścionka zawsze można zmniejszyć lub zwiększyć, ale nie każdy model się do tego nadaje. Można też poprosić przyjaciółkę, aby zachęciła wybrankę do przymierzania „domowych zasobów” biżuterii. Jeśli kobieta nie nosi pierścionków codziennie, to trzeba pamiętać o tym, że na wynik mierzenia może mieć wpływ temperatura – palce opuchnięte przy upale lub skostniałe przy mrozie mogą nieco odbiegać od ich codziennego wyglądu.
Pewnym spsosobem na zmierzenie rozmiaru palca pod pierścionek może być miarka jubilerska. Jest to prosta plastikowa tasiemka ze specjalną skalą. Odczyt ze skali porównujemy z tabelą rozmiarów i dzięki temu możemy określić rozmiar pierścionka lub obrączki.

Nie da się ukryć, że wybór odpowiedniego pierścionka zaręczynowego wymaga odrobiny wiedzy i zachodu, w końcu ma to być pamiątka najwspanialszej chwili w życiu. Jednak nie wolno tracić z oczu najważniejszego – uczucia, które doprowadziło do poszukiwań tego idealnego pierścionka. Życzymy powodzenia wszystkim zakochanym.

Pomysł na zaręczyny – czyli kreatywne oświadczyny.

Moment oświadczyn to zawsze cudowne wspomnienie, które kobiety i mężczyźni pielęgnują latami. Jak się oświadczyć? Jak dyskretnie zmierzyć palec pod pierścionek zaręczynowy?

pierścionki zaręczynowe

*

Romantyczny billboard.

Ania zapytana o to jak Paweł jej się oświadczył do tej pory promienieje. Mieszkali już wtedy razem, w małym mieszkanku w kamienicy blisko centrum. Ania zawsze narzekała, że kiedy wygląda z okna nie widzi nic poza sąsiednią kamienicą z wielkim, pustym billboardem. W trzecią rocznicę ich związku zaplanowali wspólny wypad za miasto. „Pamiętam ten dzień dobrze, Paweł wziął wolne na wtorek, mieliśmy spędzić czas razem, ale w poniedziałek wieczorem powiedział, że musi zajrzeć z rana do pracy. Byłam straszliwie rozgoryczona, że praca znowu jest ważniejsza od nas”. Rano Ania obudziła się koło pięknego bukietu różowych róż. Uśmiechnęła się, ucieszyła, że Paweł postanowił wynagrodzić jej to opóźnienie wyjazdu. Obok kwiatów był liścik, otworzyła. „Aniu, to dla Nas bardzo ważny dzień, dlatego mam dla Ciebie niespodziankę. Odsłoń zasłony, zobacz nowy billboard i zadzwoń do mnie”. Nowy billboard? Dziewczyna wstała i odsłoniła zasłony… Na kamienicy zobaczyła napis: „Aniu, czy wyjdziesz za mnie?”. Stała w bezruchu przez kilka minut. Zadzwoniła do Pawła i drżącym głosem powiedziała: „Tak”. W tym momencie chłopak wszedł do domu, uklęknął przed Anią i wyjął pierścionek zaręczynowy. „To był zdecydowanie najszczęśliwszy dzień w moim życiu” – mówi ze wzruszeniem żona Pawła.

*

Jak Eric Clapton.

„To był taki magiczny czas” – mówi Ola, wspominając wakacyjny wyjazd z Tomkiem nad morze. Spędzali te ciepłe sierpniowe dni wspólnie z grupą przyjaciół. Pewnego dnia postanowili zrobić ognisko, tuż nad Bałtykiem. Atmosfera była bardzo przyjemna, jedna z takich chwil, o której marzy się, aby trwała wiecznie. Bliscy ludzie, ciepło ogniska, szum fal, gwiazdy na niebie. W pewnym momencie Tomek wziął do rąk gitarę. „Byłam zaskoczona, on nigdy nie grał…” – wspomina Ola. Melodia była bardzo spokojna, przyjaciółki zaczęły klaskać, przyjaciele pstrykać palcami, jakby byli w jakimś musicalu… Nagle Tomek zaczął śpiewać, piosenkę. Sam ją ułożył. Była o tym jak się poznali, jak ją kocha, o tym, że dziś chce zapytać, czy wyjdzie za niego. Przyjaciele śpiewali refren „Olu czy wyjdziesz za Tomka?”. W końcu uklęknął przed zapłakaną dziewczyną z pierścionkiem. „To wspaniałe jak to zorganizowali. Tomek do tej pory nie jest ani najlepszym śpiewakiem, ani gitarzystą, ale tamtej nocy na plaży był dla mnie lepszy niż Eric Clapton” – śmieje się Ola.

*

Wśród najbliższych.

To były najwspanialsze Święta Bożego Narodzenia w życiu Ewy. Zawsze bardzo jej zależało, aby w rodzinnym domu pojawili się wszyscy domownicy, a w tym roku jej konserwatywni rodzice zgodzili się na przyjęcie do stołu jeszcze jednej osoby, która była dla niej wyjątkowo ważna, Konrada. Byli ze sobą już dość długo, ale Konrad nadal się nie oświadczał. Ewa nie chciała naciskać, choć trudno było nie poddawać się frustracji. Cieszyła się, że chciał spędzić święta z jej rodziną, nie wiedziała jednak, że zrobi to, na co tak długo czekała. Po kolacji, tuż przed rozdaniem gwiazdkowych prezentów, Konrad zabrał głos i poprosił o rękę Ewy, „jeśli tylko ona będzie chciała”. Oczywiście, że chciała! Pierścionek zaręczynowy był dla niej zdecydowanie najlepszym prezentem świątecznym.

*

O wschodzie słońca.

„Nie jestem śpiochem, ale wyrwanie mnie ze śpiwora o czwartej nad ranem i siedzenie przed schroniskiem bez powodu, jak mi się wtedy wydawało, wywoływało myśli o uduszeniu Jarka” – śmieje się Kasia. Często wybierali się w góry. To ich wspólna pasja. Tego poranka Jarek uparł się na oglądanie wschodu słońca. Czekali ponad godzinę, bo Jarek obudził ich za wcześnie. „Byłam śpiąca, zmarznięta i coraz bardziej wkurzona” – opowiada Kasia. Ale słońce w końcu zaczęło się podnosić. To był piękny widok. Ptaki śpiewały, rosa okrywała trawę, a ciepła herbata rozgrzewała od środka. Kasia zaczęła doceniać pomysł Jarka. Wtedy powiedział słowa, które tak pamięta: „Słońce wschodzi dzisiaj specjalnie dla nas, bo zaczyna się coś wspaniałego w naszym życiu. Zacznie się… jeśli zgodzisz się zostać moją żoną”. Dzisiaj Kasia jest pewna, że Jarek nie mógł oświadczyć się lepiej.

*

Rzymskie wakacje.

Marta namawiała Roberta na wyjazd do Rzymu od bardzo dawna. Koloseum, Forum Romanum, Palatyn… Uwielbiała historię starożytnego Rzymu i film z Audrey Hepburn „Rzymskie wakacje”. Marta była w swoim żywiole oglądając kolejne zabytki i opowiadając o nich Robertowi. Wieczorem zaplanowali kolację. Jakie było jej zaskoczenie, kiedy Robert zniknął tuż przed wyjściem z hotelu i podjechał po nią białym skuterem. Jeździli po uliczkach Rzymu i oglądali urocze zakątki miasta. „Czułam się jak w filmie” – wspomina Marta z rozczuleniem. Po przejażdżce poszli do restauracji, tuż obok Panteonu. „Kelner przyniósł wino i bukiet kwiatów, a uliczny muzyk zaczął grać na skrzypcach przy naszym stoliku. Robert mówił tyle pięknych rzeczy, ale byłam tak szczęśliwa, że nie wiele z nich pamiętam. Pojechałam do Rzymu spełnić moje marzenie, a spełniły się dwa”.

*

Pielgrzymka.

Piotr zaplanował zaręczyny z Magdą na długo wcześniej. „Marzyłem, że zabiorę swoją kobietę na pielgrzymkę jaką odbył główny bohater jednej z książki Paulo Coelho z Saint-Jean-Pied-de-Port do Santiago de Compostela. Celem wspólnej wędrówki było jeszcze bardziej poznać swoją wybrankę serca”. Po szczęśliwym dotarciu do Świątyni Św. Jakuba, Piotr wyciągnął pielgrzymią muszlę – symbol i znak rozpoznawczy tej podróży, w którym znajdował się zaręczynowy pierścionek i zapytał Magdy czy chciałaby, aby razem dożyli sędziwej starości… Zaskoczona dziewczyna z radością przyjęła oświadczyny.

*

W Paryżu.

To był romantyczny weekend w Paryżu. Wieczorem podczas nastrojowej kolacji w blasku świec i księżyca na szczycie Wieży Eiffla, pięknie oświetlonej, tylko Agata i Hubert, wokół nich aksamitnie czerwone róże i balony w kształcie czerwonych serc. „Przy kolacji przygrywał nam skrzypek piękną melodię płynącą z głębi naszych wspólnie bijących serc niczym jedność” – wspomina Agata. Cudowny pierścionek z brylantem, znalazła przypadkiem w pysznym czekoladowym deserze. Wtedy narzeczony klęknął przed nią, ona wypowiedziała tylko to jedno jedyne magiczne słowo: „tak”.

*

W Balonie.

Monika zawsze marzyła o locie balonem. Była niesamowicie szczęśliwa, kiedy w dniu jej urodzin Kuba zabrał ją w taką właśnie podróż nad Warszawą. Pogoda była cudna, idealna na oglądanie miasta z lotu ptaka. Mieszkali na Pradze, lecieli na drugą stronę Wisły, żeby wylądować na Placu Defilad przed Pałacem Kultury i Nauki. Monika była tak podekscytowana, że nie zauważyła w pierwszym momencie, że na dnie balonu jest pełno kolorowych płatków tulipanów, a pod kocem ukryty jest szampan. Kuba zaskoczył ją zaręczynami w niebie… Wzruszona zgodziła się z radością. Po wylądowaniu udali się na romantyczną kolację w hotelu Marriot. „Nie mógł tego wymyślić lepiej” – mówi Monika.

*

Szeptem.

Kamil i Basia z powodów zawodowych widywali się raz na dwa lub trzy miesiące. On mieszkał w Londynie, ona została w Polsce. „Kiedy tam byłam często brał wolne i pokazywał mi miasto. Pewnego dnia trafiliśmy do katedry Świętego Pawła. Była na mojej liście zabytków, przede wszystkim ze względu na fakt, iż została uznana za najlepsze miejsce na ślub księcia Karola z Dianą w 1981 roku. Świątynia jest trzecią co do wielkości katedrą na świecie, zachwyca swym ogromem i pięknymi freskami z życia świętego Pawła oraz licznymi rzeźbami. Wewnątrz znajduje się wiele galerii, w tym Whispering Gallery, w której można zaobserwować bardzo ciekawe zjawisko. Słowo wypowiedziane szeptem z jednej części jest doskonale słyszalne po jej drugiej stronie. Postanowiliśmy to sprawdzić. Kamil poszedł na jedną stronę galerii, a ja zostałam na swoim miejscu. Przytknęłam ucho do ściany i usłyszałam wiele słów w różnych językach, gdyż każdy turysta sprawdzał fenomen świetnej akustyki. Nagle wśród głosów usłyszałam głos Kamila: Basiu czy zechcesz zostać moją żoną? Tak, tak, tak… brzmiała odpowiedź!”

*

W Japonii.

Wyśnione zaręczyny Joli i Wojtka odbyły się w Tokio w Parku Ueno podczas okresu kwitnienia wiśni zwanego Hanami. Park Ueno jest jednym z najokazalszych miejsc podziwiania kwitnących kwiatów wiśni i właśnie pod jednym z takich drzew Wojtek urządził randkę na kocu, zaopatrzony w czerwone wino i tradycyjne japońskie specjały. Pierścionek zaręczynowy umieścił w zawiniątku sporządzonym ze świeżych płatków kwiatu wiśni i w tej formie podarował swojej wybrance. Jola, która nie spodziewała się tak wspaniałej chwili, bez wahania przyjęła oświadczyny.

*

Przy romantycznej kolacji.

Radek chciał zrobić swojej przyszłej żonie niespodziankę. Starał się, aby cały dzień był wspaniały. W pewien letni weekend już z rana zaskoczył ją śniadaniem przyniesionym wprost do łóżka. Okazywał jej więcej uczucia niż zwykle tak, że nawet zwykła codzienna czynność sprawiła, że czuła się kochana i wyjątkowa. Po śniadaniu zabrał swoją najdroższą na szalone zakupy. Pieniądze nie grały roli. Ważne było dla niego to, aby wybranka jego serca po tych zakupach była lekko zmęczona, żeby myślała jedynie o odpoczynku. Po powrocie gotował dla niej jakieś pyszności. „Uwielbiam, kiedy Radek gotuje. Zawsze wkłada w to tyle serca…” – opowiada Zosia. W czasie, gdy potrawa była w procesie przygotowawczym, zrobił jej miły masaż pleców oraz stóp, szepcząc jej przy tym do ucha jak bardzo ją kocha. Później poszedł dokończyć kolację, zorganizowaną przy świecach, z nastrojową muzyką, tylko we dwoje. Po pysznej kolacji podał równie pyszny deser, w którym ukryty był pierścionek zaręczynowy. Zosia była zachwycona propozycją. „Pamiętam jego słowa. Powiedział: kiedy patrzę na dziadków, rodziców, stwierdzam, że moje wymarzone zaręczyny to takie, które przenigdy nie ulegają przeterminowaniu. Wręcz przeciwnie to takie które z biegiem lat stają się droższym i droższym sercu wspomnieniem… Wiem, że z Tobą tak właśnie będzie.” – wspomina ze wzruszeniem Zosia. Potem było już tylko przyjemniej. Wspólna kąpiel w wannie z bąbelkami, namiętny seks. Łoże w płatkach róży, czerwona satynowa pościel, tak jak sobie wymarzyła.

*

Tradycyjnie.

Bartkowi marzyły się prawdziwe tradycyjne zaręczyny. Oto jak wspomina całe wydarzenie. „Najpierw niewinne rozmowy, że może…, że chcemy…, że zaplanujmy… Potem umówiony niedzielny obiad dla nas i naszych rodziców. Ja z kwiatami dla przyszłej teściowej, z winem dla przyszłego teścia i pierścionkiem dla za chwilę narzeczonej. Wszyscy ubrani wręcz galowo, garnitury, piękne suknie. Wszyscy przejęci, podekscytowani, czekający na TEN moment. Idziemy, dzwonek do drzwi, powitanie, przedstawienie, pewne zakłopotanie, skrępowanie. Siadamy do stołu, rozmawiamy o niczym, wciąż czekając kiedy będzie okazja, kiedy będzie odpowiedni moment. I wreszcie decyduję, że teraz, że zebrałem się na odwagę.

Wstaję i drżącym głosem mówię, że coś chcę powiedzieć, że pewnie wszyscy wiedzą o co chodzi, ale chcę, aby tradycji stało się zadość. Pytam więc rodziców mojej ukochanej, czy nie mają nic przeciwko temu, abym poprosił o rękę ich córkę. Oni ze łzami w oczach wyrażają swoją zgodę. Wzruszenie ściska nas za gardła, ale klękam przed moją ukochaną, wyjmuję z kieszeni pierścionek i pytam: Marysiu czy zechciałabyś zostać moją żoną? TAK! krzyczy. Czuję, że za chwilę się wszyscy rozpłaczemy, więc drżąc wkładam mojej narzeczonej na palec pierścionek, padamy sobie w ramiona. Emocje powoli opadają, każdy czuje się już luźniej, swobodniej. Teraz można było porozmawiać o planach na ślub, o wspólnej przyszłości…” To był niezwykle ważny dzień dla całej rodziny.

*

W zimowej scenerii.

To miał być standardowy wyjazd w góry na narty. Dorocie wydawało się dziwne, że nikt ze znajomych nie może z nimi jechać, a Jurkowi bardzo zależało na tym wypadzie. Było pięknie. Środek zimy, mały drewniany domek dla dwojga, naokoło domku pełno śniegu i las. W środku przytulnie, wszędzie ciepłe owcze skóry i zapach świeżo rąbanego drewna do palenia w uroczym, kamiennym kominku. Dorota poszła pod szybki prysznic. Kiedy wróciła, czekał na nią Jurek z kolacją, w saloniku pełnym świec. Po kolacji Dorota zaczęła sprzątać, Jurek zniknął na chwilę. Wrócił z bukietem kwiatów i pierścionkiem. Zajęta Dorota nie zauważyła, dopiero czując jego delikatne pocałunki w szyję odwróciła się i odebrało jej mowę.. „To było tak magiczne… On do mnie mówi.. Do mnie jednak nic nie docierało, chwila milczenia, powinna teraz być moja kwestia jednak ja zapomniałam jak się mówi. On czeka. Ja nieświadomie wypowiedziałam słowo tak… Jego powaga spełzła z twarzy i pojawiła się wielka ulga pomieszana z ogromną radością. Założył mi pierścionek, który sam wybrał. Jest idealny. Nigdy o tym nie rozmawialiśmy, a on wiedział…” – opowiada Dorota chwaląc się pierścionkiem. Po powrocie do miasta wszyscy dzwonili z gratulacjami. Jurek uprzedził przyjaciół i rodzinę, co planuje, aby mogli spędzić ten wyjazd tylko we dwoje.

*

Zaręczyny to niezwykle ważne i istotne chwile – dla mężczyzn i dla kobiet. Mężczyźni pragną w ten niezwykły dzień wykazać się pomysłowością i zaskoczyć swoją wybrankę. To dla nich prawdziwa próba trzymania nerwów na wodzy, planowania, aby wszystko wyszło idealnie. Kobiety marzą, by ten moment wart był wieloletnich wspomnień. Powyższe historie to takie właśnie chwile – warte zapamiętania, opowiadane będą przyjaciołom i wnukom.

Jak zmierzyć palec pod pierścionek zaręczynowy lub obrączkę?

To kolejny dylemat. Powstały na ten temat niezliczone poradniki. Aktualnie mierzenie palca bez wychodzenia z domu nie jest już problemem.

Dzięki miarce jubilerskiej mamy 100% pewność, że rozmiar pierścionka będzie trafiony.

miarka jubilerska

Odczytany w milimetrach wynik sprawdzamy w tabeli rozmiarów (obwód wewnętrzny w mm) i w ten sposób uzyskujemy numer rozmiaru pierścionka. Przykład: obwód wewnętrzny: 53 mm  - to rozmiar pierścionka nr 14.

jak zmierzyć rozmiar palca pod pierścionek lub obrączkę?

Jest to również doskonały sposób na dyskretne zdjęcie miary palca pod zakup pierścionka zaręczynowego.

miarka jubilerska

jak zmierzyć rozmiar palca

Sposób na zaręczyny może być bardziej lub mniej oryginalny. Pamiętajmy, że nie każda kobieta pragnie ekstremalnych zaręczyn podczas skoku ze spadochronem, a inne będą rozczarowane oświadczynami podczas rodzinnej uroczystości – wszystko trzeba dostosować do indywidualnych upodobań danej pary. Znaczenie ma wybór miejsca, otoczenia i odpowiedniego czasu. Niezależnie jednak od scenerii, nieodłączną częścią tej ważnej chwili jest wręczenie pierścionka zaręczynowego, idealnego i starannie wybranego właśnie dla ukochanej partnerki. Może być mały lub duży, skromny lub bogato zdobiony, z białego lub żółtego złota. Wybór jest ogromny – pytanie tylko czy panowie już wiedzą, jaki pierścionek chciałaby dostać ich wybranka?

Zapraszamy po pierścionki zaręczynowe na Impressimo.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Koniec kłopotów z mierzeniem palca pod pierścionek i obrączkę.

Dzięki miarce jubilerskiej mamy 100% pewność, że rozmiar pierścionka będzie trafiony.

miarka jubilerska

 

Odczytany w milimetrach wynik sprawdzamy w tabeli rozmiarów (obwód wewnętrzny w mm) i w ten sposób uzyskujemy numer rozmiaru pierścionka. Przykład: obwód wewnętrzny: 53 mm  - to rozmiar pierścionka nr 14.

 

jak zmierzyć rozmiar palca pod pierścionek lub obrączkę?

 

Jest to również doskonały sposób na dyskretne zdjęcie miary palca pod zakup pierścionka zaręczynowego.

 

Miarka jubilerska jest dostępna w naszym sklepie w sekcji: DODATKI

 

miarka jubilerska

jak zmierzyć rozmiar palca

Zapraszamy na zakupy www.impressimo.pl

Czy Walentynki to jedyne święto zakochanych?

14 lutego to data, która przypisana jest Świętu Zakochanych. Obdarowujemy wtedy ukochanych kartkami, kwiatami, prezentami, wyznajemy miłość. Tradycja ta przyszła do Polski ze Stanów Zjednoczonych w latach 90., ale jest znacznie starsza i ma ciekawe korzenie. Nie wszędzie też jest obchodzona w ten sam sposób, nie zawsze również 14 lutego. W Brazylii jest to 12 czerwca, w Kolumbii 20 września, a w tradycji żydowskiej koniec sierpnia. Jaka jest historia Walentynek i walentynkowe zwyczaje?

Pochodzenia święta poszukiwać można już w starożytności. Według legendy „luperkalia” obchodzone były w jaskini, w której wilczyca wychowała Romusa i Romulusa (założycieli Rzymu). Poświęcone były faunowi Luperkusowi, który chronić miał pasterzy przed wilkami. Jego kapłani, zwani Luperkami, przebrani w skóry kozłów (symbol siły seksualnej) uderzali kobiety rzemieniami, aby zapewnić im powodzenie i płodność. W czasie tego święta mężczyźni losowali imiona kobiet, których następnie szukali, aby oddać się miłosnym uciechom. Tradycja ta zakazana została za czasów Oktawiana Augusta, który wymagał przedmałżeńskiej wstrzemięźliwości i małżeńskiej wierności od swoich poddanych. Święto obchodzone w okolicach 14/15 lutego poświęcono wówczas Junonie, opiekunce kobiet i macierzyństwa. W tym dniu młodzi mężczyźni ofiarowywali kobietom upominki, aby okazać swoje uczucia.

Rzymskie obrzędy zostały wchłonięte przez tradycję chrześcijańską. Patronem Święta Zakochanych stał się św. Walenty. Biskup Walenty żył w III wieku za czasów cesarza Klaudiusza II. Jedna z legend głosi, że Walenty złamał wydany przez władcę zakaz udzielania ślubów legionistom i został wtrącony do więzienia, gdzie zakochał się w niewidomej córce swojego strażnika. Pod wpływem uczucia dziewczyna miała odzyskać wzrok. Dowiedziawszy się o tym cesarz, skazał biskupa na śmierć. Skazany miał w dniu egzekucji wysłać dziewczynie kartkę podpisaną „Twój Walenty”. Jego wizerunek jako patrona święta utrwalił m.in. Szekspir – w jego sztukach znaleźć można miłosne pieśni ludowe, np.:

Dzień dobry, dziś święty Walenty,
Dopiero co świtać poczyna,
Młodzieniec snem leży ujęty,
A hoża doń puka dziewczyna.
Podskoczył kochanek, wdział szaty,
Drzwi rozwarł przed swoją jedyną,
I weszła dziewczyna do chaty,
Lecz z chaty nie wyszła dziewczyną.”

Walentynki zastąpiły również znane w tradycji słowiańskiej święto zwane Kupalanką, Nocą Kupały albo Sobótką. Były to obrzędy obchodzone z 21 na 22 czerwca, w najkrótszą noc roku, związane z letnim przesileniem. Kupalanka to święto ognia i wody, słońca i księżyca, płodności i urodzaju, miłości i płodności. Niektóre źródła podają, że nazwa pochodzi od patrona tego dnia – „Kupała” to słowiańskie bóstwo miłości. Inne, że „kupala” znaczyło tyle co „gromadzić ludzi razem”. W procesie chrystianizacji nazywano święto także „sobótką”, czyli małym sabatem. Taką nazwę utrwalił Jan Kochanowski w „Pieśni świętojańskiej o sobótce”. Legenda mówi, że Noc Kupały upamiętniała czasy pierwszej wiosny, kiedy Księżyc i Słońce pobrali się. Jednak, gdy po nocy poślubnej słońce wynurzyło się nad horyzont, Księżyc zdradził je z Jutrzenką. Od tego czasu noc i dzień, księżyc i słońce rywalizują ze sobą. Kupalanka obchodzona była przy hucznej zabawie z muzyką i ogniskami. Panny miały rzucać na wodę wianki – jeśli wianek został wyłowiony przez kawalera oznaczało to szybkie zamążpójście. Jeśli popłynął, panna musiała jeszcze na męża poczekać, a jeśli utonął lub spłonął miała zostać starą panną. Kawalerowie, którzy wyłowili wianki na dole rzeki szli ze swoimi wybrankami do lasu szukać kwiatu paproci. Wracali stamtąd wspólnie i skakali przez ognisko.

Dziś Święto Miłości obchodzimy zupełnie inaczej, choć w różnych zakątkach świata odnaleźć można różne zwyczaje i tradycje. Na Walentynki ulice w Stanach Zjednoczonych zamieniają się w wystawy serc, serduszek i zakochanych par. Najbardziej popularnym sposobem na okazywanie uczyć jest wysyłanie kartek – walentynek – podpisanych „Twój Walenty”. To właśnie w Stanach spopularyzowano tę tradycję – w 1849 Esther Howland założyła pierwszą firmę produkującą kartki walentynkowe. Wysyłać je można zarówno do ukochanych jak i do przyjaciół. Standardowym prezentem na 14 lutego jest natomiast bombonierka w kształcie serca i czerwone róże.

Zwyczaj wysyłania kartek walentynkowych zagościł na dobre w Europie, jednak w każdym z europejskich krajów znajdziemy różne urozmaicenia, które odróżniają dzień św. Walentego od wszystkich innych dni w roku. Wyznaniem na Saint Valentin dzień we Francji jest bukiet kwiatów z bilecikiem i zaproszeniem na koncert lub do teatru. W Portugalii obchodzony jest Dia Dos Namorados czyli dwojga zakochanych. W Danii i Norwegii Walentynki nazywają się Valentinsdag. Jest to zazwyczaj dzień okazania swoich uczuć dziewczynie po raz pierwszy. W Szwecji natomiast świętuje się Alla hjartans dag – Dzień Wszystkich Serc. Są też kraje, w których 14 lutego nie jest świętem zarezerwowanym dla zakochanych. W Estonii obchodzi się Sobrapaev, dzień przyjaźni. Podobnie w Finlandii – świętuje się tu Ystavanpaiva, w którym okazuje się sympatię swoim przyjaciołom, niezależnie od płci.

W Wielkiej Brytanii istnieją różne sposoby na świętowanie dnia św. Walentego w zależności od regionu, choć niektóre z nich zanikają. W Anglii znany jest zwyczaj chodzenia od domu do domu i śpiewania pieśni miłosnych. Przykładowy podarunek to tekturowe serce z wizerunkiem Romea i Julii. W hrabstwie Norfolk 14 lutego dzieci dostają prezenty – przynosi je Jack Valentine. W Walii ofiarować można łyżeczki lub kłódki ozdobione serduszkami, na znak zaproszenia do otwarcia swojego serca na miłość. Walentynki często łączy się tutaj ze świętem Dydd Santes Dwynwen, patronki chorych zwierząt oraz zakochanych, które przypada na 25 stycznia. W Szkocji z okazji Walentynek organizowane są festiwale, w których udział biorą panny i kawalerowie. Pań i panów powinno być tyle samo. Ich imiona wrzucane są do osobnych pojemników, a następnie dochodzi do losowania. Rzadko zdarza się, że kobieta i mężczyzna wylosują siebie nawzajem, uznaje się wtedy, że kobieta ma prawo wyboru. Kiedy pary zostaną już dopasowane, panowie ofiarowują paniom prezenty, a panie przyczepiają karteczkę z imieniem wybranka blisko swego serca. Później trwają tańce i zabawy.

We Włoszech Dzień Świętego Walentego ma zarówno komercyjny jak i kościelny wymiar. Z jednej strony ze sklepów wykupowane są zapasy czerwonej bielizny i włoskich czerwonych róż, którymi obdarowuje się ukochane. Z drugiej, przede wszystkim w Umbrii, gdzie w bazylice w Terni znajduje się grób św. Walentego, obchodzony jest hucznie dzień patrona Święta Miłości. Święto Zakochanych połączone jest tutaj ze Świętem Zaręczyn – pary z całego kraju przyjeżdżają, żeby nad grobem świętego obiecać sobie, że w ciągu nadchodzącego roku wezmą ślub. Na ten dzień organizowane są również promocje – koleje proponują zniżkowe bilety dla zakochanych, którzy mieszkają od siebie daleko i chcą się spotkać w ten dzień, a Minister Kultury zaproponował parom odwiedzenie wszystkich muzeów w kraju po zakupieniu tylko jednego biletu wstępu.

W Hiszpanii z okazji Walentynek kupuje się raczej użyteczne i praktyczne prezenty, takie jak sprzęt gospodarstwa domowego albo gry. Bardziej romantycznie podchodzi się w niektórych regionach Hiszpanii do Dnia Świętego Jerzego, który przypada na 23 kwietnia. W Katalonii jest on znany jako Dzień Róży (El Dia de la Rosa). W tym dniu mężczyźni ofiarowują kobietom róże, a kobiety mężczyzną książki, co symbolicznie oznacza: „róża na znak miłości, książka na znak wieczności”.

W Bułgarii święty Walenty konkuruje ze świętym Trifonem. Dzień św. Trifona, czyli bułgarskie święto wina, którego początki upatrywać można w obrzędach na cześć Dionizosa, przypada na 1 lutego w kalendarzu juliańskim, a na 14 lutego w kalendarzu gregoriańskim. W tym dniu według tradycji przycinać się powinno winorośle jako zapowiedź nadchodzącej wiosny i urodzaju. Stąd u Bułgarów na walentynkowych randkach obowiązkowy zwyczaj picia czerwonego wina, które łączy obie tradycje.

O ile we Włoszech mamy Święto Zaręczyn, to w Austrii w Dniu Świętego Walentego w miasteczku Sankt Valentin organizowany jest orszak nowożeńców, którzy przemierzają miasto w dorożkach. Pary dostają od miasta nagrody pieniężne, a Panie od swoich mężów bukiety kwiatów.

Niemcy na dzień świętego Walentego produkują ogromną ilość figurek i maskotek oraz słodyczy, najlepiej pierników w kształcie serca, oblanych marcepanem lub czekoladą. Idealnym sposobem na świętowanie jest oczywiście kolacja dla dwojga. Walentynki to także w Niemczech czas wróżb. Jeśli w nocy przyśni się dziewczynie nieznajomy chłopak, oznaczać to ma, że jest jej przeznaczony. Istnieje też przesąd, który mówi, że dziewczyna wyjdzie za pierwszego kawalera, którego spotka w poranek 14 lutego.

W Czechach Święto Zakochanych obchodzi się dwukrotnie – całkiem niedawno zadomowiły się tam ogólnoeuropejskie Walentynki, ale znacznie większą popularnością cieszy się nadal świętowanie 1 maja. Patronem tego drugiego święta jest czeski poeta romantyczny Karel Hynek Mách. Czesi 30 kwietnia, obchodzą Noc Czarownic, której patronują święci Jan i Jakub – palące się ogniska chronić mają wówczas przed czarami. Następnego ranka, czyli 1 maja, wedle tradycji, powinno się pocałować ukochaną osobę pod kwitnącym drzewem, aby zapewnić sobie miłość i pomyślność.

Do tradycji należą również zaręczyny przypadające w święto zakochanych. To właśnie pierścionki zaręczynowe stały się symbolem miłości i deklaracji szybkiego ucementowania związku.

Walentynki weszły także do kalendarza państw azjatyckich. W Malezji atrakcję walentynkową stanowi program „więźniowie miłości”, w którym pary zakuwane są w kajdanki. Wygrywają ci, którzy wytrzymają w kajdankach aż tydzień. W Tajlandii 14 lutego to ulubiony dzień zawierania małżeństw. Na Tajwanie obchodzi się Święto Zakochanych także w lipcu. Wyznaczone jest ono kalendarzem lunarnym – wedle tradycji chińskiej przypada na siódmy dzień siódmego miesiąca księżycowego. Tajwańczycy wydają ogromną ilość pieniędzy na kwiaty w tym szczególnym dniu, zwłaszcza na róże. Nie bez znaczenia jest ich kolor i ilość. Na przykład 1 róża oznacza „jedyna miłość”, 11 – „ulubiona”, 99 – „na zawsze”, a 108 – „wyjdź za mnie”.

W tym samym czasie obchodzone są chińskie Walentynki, choć młodzi ludzie coraz rzadziej o nich pamietają. Istnieje legenda, o Zhinu, najmłodszej córce Królowej Niebios, i Niulang, wyrzuconym z domu pasterzu, którzy spotkali się przypadkiem i pokochali. Jednak Królowa Niebios zabrała swoją córkę i odcięła młodzieńcowi możliwość poszukiwania ukochanej poprzez stworzenie Drogi Mlecznej. Małżeństwo ma szansę spotkać się tylko raz do roku, w Święto Zakochanych. Zhinu jest patronką miłości, którą młode dziewczyny proszą o znalezienie drugiej połówki.

W Japonii Święto Zakochanych związane jest nieodłącznie z czekoladkami, a to dlatego, że obchodzenie Walentynek zaczęła popularyzować w 1936 roku firma cukiernicza Morozoff. Zastosowana kampania promocyjna sprawiła, że od tego czasu w Dzień Zakochanych kobiety obdarowują wszystkich mężczyzn czekoladkami. Ukochanych tymi w kształcie serca, najlepiej własnoręcznie wykonanymi, co ma wyrażać prawdziwą miłość. Czekoladki takie nazywają się „honmei-choko” i zarezerwowane są wyłącznie dla partnera, kochanka, ukochanego. Ale Walentynki w Japonii to także okazja do wręczenia czekoladek najbliższym przyjaciołom – „tomo-choko”, a także współpracownikom i znajomym – „giri-choko”. Nie na tym jednak koniec obchodów Święta Miłości w kraju kwitnącej wiśni, bo dokładnie miesiąc później, 14 marca, obchodzony jest „howaito dee” – czyli White Day, Biały Dzień, w który mężczyźni rewanżują się kobietom, obdarowują je ciastkami i czekoladkami. Walentynki i Biały Dzień świętowane są również w Korei, z tym, że tam większą popularnością cieszą się cukierki niż czekoladki. 14 kwietnia natomiast obchodzony jest Czarny Dzień – dzień samotnych, którzy w poprzednich dwóch miesiącach nie zostali przez nikogo obdarowani.

Jeśli zdecydujemy się obchodzić wszystkie te święta, mamy wiele okazji do miłości w ciągu roku.

 

Jak wybrać pierścionek z brylantem?

Wybierasz pierścionek myśląc, że cyrkonie i brylanty nie robią różnicy?

Na pierwszy rzut oka i przez pierwsze miesiące, być może nie.

Czy na pewno?

Od zarania dziejów wszystkie korony, berła i biżuteria były zdobione kamienia szlachetnymi. Do grona wyjątkowych i rzadkich minerałów, które stanowią przedmiot pożądania, zaliczamy diamenty.
pierścionki zaręczynowe  pierścionek z brylantami
Grecy nazwali diament niezniszczalnym i niepokonanym. 
Powód? Jest najtwardszym minerałem występującym w przyrodzie (twardość 10 w skali Moksa, w której 1 jest wartością najniższą , a 10 najwyższą, oraz 8000 w skali Vickera (od 20 do 8000). 

Hinduskie legendy mówią, że diament rodzi się z pięciu składników: wody, ziemi, nieba, powietrza i energii. W tym upatrywana jego niezwykła moc. 

Początki z węgla.

Diament to krystaliczna postać węgla, zbudowana z wielu kryształów, które zawierają śladowe ilości azotu, boru, glinu, chromu, magnezu, krzemu czy dwutlenku węgla oraz wrostki granatu, piropu, oliwinu, grafitu, ilmenitu i innych minerałów. 

Diament ma zwykle postać bezbarwną, ale bywa też niebieski, zielonkawy, żółtawy, czerwony, brązowy, szary bądź nawet czarny. 
Z reguły jest przezroczysty, ale może też być nieprzezroczysty. Zachwycający blask zawdzięcza wysokim współczynnikiem załamania światła.

Już teraz widać różnice między brylantem (oszlifowanym diamentem), a cyrkonią.
Cyrkonia to bezbarwny, syntetyczny kamień ozdobny.
Nie wykazuje takiej trwałości co brylant.
Po dość krótkim okresie użytkowania (szczególnie w pierścionkach), cyrkonia nabywa wiele zarysowań.
Dawny blask cyrkonii przyćmiewa matowa powierzchnia.

Diamenty wykorzystywane w jubilerstwie są pojedynczymi, dobrze wykształconymi kryształami (najlepiej jeśli nie posiadają wrostków i innych defektów). 
Pozostałe to diamenty przemysłowe.
Ze względu na cechy zewnętrzne wyróżnia się kilka ich typów:

bort – odmiana mikrokrystaliczna (ze złóż afrykańskich), występuje w postaci nieregularnych, najczęściej nieprzezroczystych zrostów ziarnistych; (to także „bękarty”, czyli diamenty z defektami);

ballas – kuliste formy, z reguły drobne, maksymalnie wielkości grochu, z promieniście ułożonych mikrokryształów w kolorze od mętnobiałego do stalowoszarego;

karbonado (czarny diament) – występuje w postaci drobnoziarnistych, porowatych skupień czarnych, ciemnozielonych lub szarych kryształów;

kongo – drobnoziarniste kruszywo diamentowe pochodzące z obecnego Zairu;

lonssdaleit – charakteryzuje go duża gęstość atomowa, występuje w… meteorytach.

W Europie moda na diamenty nastała w XII wieku podczas wojen krzyżowych. 
Jednak do XVI wieku ceniono bardziej kryształy górskie, rubiny czy szmaragdy. 
Wyjątkowa uroda diamentów i efekty związane z załamywaniem światła spowodowały, że diamentowe ozdoby chciało nosić coraz więcej pięknych dam.

Co warto wiedzieć, wybierając biżuterię z brylantami?
Cztery C.
Odbicie i załamanie światła w krysztale kamienia szlachetnego nazywa się jego „ogniem” lub „skrą i ogniem”. 
Są one szczególnie silne w diamencie, gdyż oszlifowany i wypolerowany kamień działa jak pryzmat, w którym dochodzi do rozszczepienia wpadającego światła na fale o różnej długości. 
Dzięki temu w pełni uzyskuje się kolor, „ogień” i połysk.

Wycenę każdego diamentu sporządza się biorąc pod uwagę cztery podstawowe kryteria (w literaturze anglojęzycznej znane jako 4 C): 

carat (masa; waga), 
clarity (czystość; „woda”), 
colour (barwa; kolor)
cut (rodzaj szlifu kamienia). 

Masa
Jednostką miary wielkości diamentów i innych kamieni szlachetnych jest karat jubilerski, oznaczany w języku polskim skrótem kr, po angielsku ct. 
Od początku XX wieku masę kamieni szlachetnych, także diamentów, określa się w karacie metrycznym równym 0,2 g, a masę diamentów przemysłowych – w gramach. 
Oszlifowane diamenty nazywamy potocznie, i niekiedy w handlu, brylantami, lecz prawidłowo określenie to odnosi się wyłącznie do diamentu okrągłego o pełnym szlifie brylantowym.

Największym i najsłynniejszym diamentem jest znaleziony w RPA Cullinan I, który ważył 621 gramów, czyli 3106 karatów, i przypuszcza się, że był częścią co najmniej dwukrotnie większego minerału. 

Jak podaje Polskie Towarzystwo Geologiczne, wykonano z niego 105 brylantów (tracąc aż 65 proc. masy kamienia), w tym „Gwiazdę Afryki” o masie 530,20 karata. 
Ten największy brylant świata ma kształt gruszki i zdobi brytyjskie berło królewskie, może być odczepiany i noszony jako broszka. 

Wszystkie brylanty będące elementami Cullinana I są własnością brytyjskiej rodziny królewskiej. W skarbcu Korony Brytyjskiej znajduje się też Koh-i noor, pochodzący z Indii, o masie 181,1 karata, który królowa Wiktoria otrzymała w prezencie w 1850 roku.

Inne znane kamienie to: Excelsior, o odcieniu niebieskawym i masie 995, 2 karata, znaleziony w RPA, który został podzielony na 11 części i oszlifowany; Prezydent – 726,6 karata (z Brazylii), podzielony na 29 brylantów; Jonker – 726 karatów, podzielony na 15 części, uchodzący za najczystszy ze znanych wielkich diamentów. 

W Polsce dwa najcenniejsze diamenty to: Wielki Czarny Diament w złotej puszcze św. Stanisława (z 1504 roku), przechowywany w skarbcu katedry na Wawelu (brak danych o jego wielkości) oraz bezbarwny diament o masie 10 karatów, oprawiony w koronie monstrancji Jana Kazimierza (z 1672 roku), będący ozdobą skarbca klasztoru ojców Paulinów na Jasnej Górze.

Jak się ma liczba karatów do średnicy diamentów? 

Dla przykładu : 0,25 karatowy brylant ma średnicę 4,1 mm, 2-karatowy – 8,2 mm.

Czystość.
Diamenty naturalne zawierają zwykle zanieczyszczenia. Czyste diamenty występują w przyrodzie niezwykle rzadko. O nieskazitelnym, czystym diamencie mówimy wtedy, kiedy nie ma znamion zewnętrznych i wewnętrznych (np. wrostków, czyli inkluzji i innych defektów).

Czystość kamieni oznacza się wg skali IDC lub GIA od P3 (I3) do IF (FL), gdzie:

P1-P2-P3 (Piqué) lub I1-I2-I3 (imperfecta, eye visible inclusions) oznacza odpowiednio wyraźne wrostki, małe wrostki i duże wrostki; P3(I3) w tej skali to najgorsza czystość;

SI1/SI2 (small inclusions) – małe wrostki, widoczne podczas oględzin lupą 10x (x10);

VS1/VS2 (very small inclusions) – bardzo małe wrostki i błędy zewnętrzne;

VVS1/VVS2 (very, very small inclusions) – bardzo, bardzo małe wrostki;

IF (internally flawless) – czyste wewnętrznie pod lupą (x10), bez wrostków i defektów.

Obecnie najważniejszym narzędziem do oceny czystości diamentów są specjalne mikroskopy elektronowe przeznaczone do oglądania minerałów, zwane mikroskopami gemologicznymi (gemologia – nauka o minerałach).

Najważniejszym czynnikiem decydującym o wartości diamentu jest jednak masa. Oszlifowany diament o czystości SI1 i wadze 4 karatów może mieć większą wartość niż diament o tej samej czystości lub lepszej, np. VVS2, lecz wadze jedynie 1,6 karata. 

Barwa
Wbrew potocznemu mniemaniu, że diamenty są bezbarwne, występują one w prawie wszystkich możliwych kolorach i odcieniach. Różnice kolorystyczne powodują głównie domieszki azotu. 

Ze względu na zawartość azotu dzielimy diamenty na dwa typy:

Typ I – z dużą zawartością azotu (od 25 do 3000 ppm),

Typ II – pozbawione azotu i nie absorbujące promieniowania podczerwonego i nadfioletowego (poniżej 230 nm).

Niekiedy jako typ III klasyfikuje się diamenty pochodzenia kosmicznego.

Diamenty wykorzystywane przez jubilerów mają odcienie od bezbarwnego (nazywanego najczystszą bielą) do żółtego (stonowana biel). Na świecie eksperci posługują się kilkoma międzynarodowymi skalami odcieni diamentów, najczęściej ocenia się je wg tzw. szeregu żółtości, czyli skali GIA (opracowanej przez Amerykański Instytut Gemologiczny), który oznacza się dużymi literami alfabetu łacińskiego od D do Z. Im diament jest bielszy, tym jego oznaczenie jest bliższe początkowi alfabetu:

D, E, F – najczystsza biel (colourless), czyli bezbarwne, oczywiście najlepszy jest diament koloru D;

G, H, I, J – bliskie najczystszej bieli (near colourless), prawie bezbarwne;

K,L,M – słabożółte (faint yellow);

N, O, P, Q, R – bardzo jasnożółte (very light yellow);

S, T, U, V, W, X,Y,Z – jasnożółte (light yellow).

Barwę diamentu określa doświadczony ekspert za pomocą kamieni porównawczych oraz lamp imitujących średnie światło dzienne, tzw. światło nieba północnego (odnośnikiem jest tu światło dzienne z lipca w Paryżu, o godzinie 13.00). Badanie kamienia przeprowadza się umieszczając go pod lupą na tle podstawki – wzorca bieli i porównując z kamieniami porównawczymi.

Zapraszamy na zakupy do Salonu Jubilerskiego On-Line – Impressimo.pl

Jak szukać zleceń i gdzie zaoferować swoje usługi?

W Internecie znajdziesz dziś wszystko czego potrzebujemy: fachowca, któremu zlecisz remont łazienki i zleceniodawcę, który potrzebuje Twojego doświadczenia w marketingu lub w tłumaczeniu z rosyjskiego. Gdzie szukać? Kogo wybrać? Jak zaoszczędzić czas? 


To takie proste…

… mówimy, kiedy chcemy znaleźć kogoś, kto zaprojektuje i wykona ulotki reklamujące naszą firmę. Wpisujemy odpowiednie słowo lub frazę do wyszukiwarki i pojawia się tysiące stron z ofertami. Przeszukujemy strony, porównujemy ceny, po dwóch godzinach mamy otwarte kilkadziesiąt zakładek w przeglądarce i nie pamiętamy już, co było na początku i czym różni się od tego, co znaleźliśmy teraz. Czy nie ma prostszych rozwiązań? Sposobów na zaoszczędzenie czasu? Oczywiście, że są! Wystarczy, że poszukasz, znajdziesz stronę branżową, a znajdziesz wszystko, czego potrzebujesz w jednym miejscu. Agencje reklamowe same złożą Ci ofertę, pracodawcy sami znajdą Twoje ogłoszenie.

Jak to działa i co zyskujesz?

Na takiej internetowej stronie znajdziesz zlecenia od osób, które szukają pracowników, usługi oferowane przez fachowców i bazę wykonawców. Poruszanie się po portalach branżowych jest dość proste – różnią się szatą graficzną, ale mapy tych stron, kategorie, wyszukiwarki czy rejestracja są do siebie bardzo podobne, podpowiemy więc jak z tych rozwiązań skorzystać. Wszystko pogrupowane jest w odpowiednie kategorie, co ułatwia wyszukiwanie. Zawsze możesz także skorzystać z wyszukiwarki – wystarczy, że wpiszesz czego szukasz i w jakim mieście czy województwie. Zazwyczaj na tego typu stronach wszystkie opublikowane oferty możesz przeglądać bez rejestracji. Będzie ona jednak konieczna, jeśli zechcesz odpowiedzieć na ogłoszenie i zaoferować swoje usługi lub zlecić zlecenie. Na szczęście tego typu strony nie pobierają opłat za rejestrację, a więc bez ponoszenia kosztów mamy możliwość zaistnienia na profesjonalnej stronie. Warto też zwrócić uwagę, czy mamy wybór w kwestii tego, jakie dane osobowe są udostępniane w naszym profilu. Zwykle musimy podać różne informacje podczas rejestracji, ale nie zawsze wszystkie udostępniać, co ma znaczenie zwłaszcza, jeśli ogłaszamy się jako osoba prywatna a nie firma. Jeśli jednak jesteśmy firmą, to udostępniajmy jak najwięcej informacji – klient chce nas znaleźć. Nowoczesne portale internetowe, które zbierają zleceniodawców i usługodawców w jednym miejscu wprowadzają również udogodnienia oszczędzające nasz czas. Nie musisz też co chwila się logować, żeby sprawdzić odpowiedzi na Twoją ofertę – dostaniesz mailowe powiadomienie. Sam zdecydujesz, na które zlecenia i oferty warto odpowiedzieć.

Szukasz wykonawcy? Po prostu zleć usługę!

Szukasz glazurnika? Hydraulika? Tłumacza? Wejdź na wybraną przez Ciebie stronę i zobacz, jakie usługi oferują fachowcy, jacy wykonawcy ogłaszają się na stronie. Znajdziesz tu osoby piszące teksty na zamówienie, firmy remontowe, a nawet tak oryginalne ogłoszenia jak wyszukiwanie wakacji – oferty bywają bardzo pomysłowe. Jeśli nie znalazłeś niczego dla siebie albo Twoje zlecenie jest nietypowe – zleć je sam. To proste i zajmuje zaledwie chwilę. Wybierz temat zlecenia, umieść je w odpowiedniej kategorii i opisz czego szukasz. Dobrze, jeśli podasz jak najwięcej szczegółów: np. wymiary pokoju, którego malowanie chcesz zlecić; czas, w którym oczekujesz wykonania zlecenia; czy usługa ma obejmować przygotowania i sprzątanie. Założenie jest takie, że zarejestrowani wykonawcy będą odpowiadać na zlecenie oferując swoją cenę, czas wykonania i dodatkowe atuty swojej pracy. Ty wybierasz z kim będziesz chciał zawrzeć umowę. Dzięki takiemu rozwiązaniu możesz wybierać między konkurencyjnymi ofertami.

Jesteś wykonawcą?

Zaoferuj swoje usługi! Mało kto szuka dziś fachowca w książce telefonicznej. Internet to dziś najlepszy sposób na znalezienie pracy, dzisiaj to w ten sposób szuka się pracowników i podwykonawców. Możesz śmiało konkurować o klienta z innymi wykonawcami. W swoim ogłoszeniu opisz dokładnie czym się zajmujesz, zaznacz, że na życzenie możesz udostępnić referencje, pochwal się doświadczeniem i kompetencjami. Im więcej informacji, które potencjalny klient może zweryfikować, tym lepiej dla Ciebie, tym bardziej wiarygodna jest Twoja oferta. Ważne jest, żebyś swoją usługę umieścił w odpowiedniej kategorii. Jeśli remontujesz domy i umieścisz swoje ogłoszenie w kategorii „Fryzjerstwo”, to masz pewność, że nikt nie będzie tam szukał. Warto też przeszukiwać zlecenia – może niespodziewanie trafi się nietypowe zlecenie, które będziesz w stanie wykonać? Musisz być konkurencyjny finansowo i czasowo, ale pamiętaj, żeby nie podejmować się zadań niewykonalnych – klient oceni Twoją pracę pod kątem jakości pracy, terminowości i kontaktu. Dbaj o swoją wizytówkę.

Zareklamuj siebie lub swoją firmę za darmo.

Rejestracja w portalu to szansa dla firmy na to, aby zaistnieć w Internecie i zrobić sobie darmową reklamę. Zrobienie swojej wizytówki trwa zaledwie kilka minut, a zapewnia rozpoznawalność, warto więc poświęcić ten czas. Portale internetowe posługują się zazwyczaj profilem użytkownika. W takim profilu, który stworzysz dla twojej firmy zamieścić możesz awatar, czyli logo firmy lub zdjęcie. Ważne są dane do kontaktu, opis działalności, dodatkowe zaświadczenia i certyfikaty. Możesz zamieścić adres swojej strony internetowej lub umieścić w galerii zdjęć obrazy wykonanych przez Ciebie prac. Pomyśl o tym na co Ty zwróciłbyś uwagę szukając firmy do wykonania zlecenia. Im więcej informacji tym więcej oszczędzonego czasu. Im więcej portali, w których zamieścisz swoje dane tym więcej darmowej reklamy.

Kogo wybrać i jak sprawdzić wykonawcę?

Ofert jest bardzo wiele i warto zastanowić się kogo wybrać. Należy pamiętać, że niesamowicie niska cena i nierealny czas wykonania usługi nie zawsze idą w parze z jakością. Co warto sprawdzić? Jak i gdzie?

Po pierwsze referencje, przykładowe zdjęcia wykonanych usług – świadczą one o jakości wykonanej pracy. Na portalu można również zobaczyć oceny i komentarze innych użytkowników, którzy skorzystali z usług danego wykonawcy – taką opcje posiada większość tego typu portali na rynku..

Zdobądź profesjonalne informacje o wiarygodności wykonawcy, z którego usług chcesz skorzystać. Krajowy Rejestr Sądowy posiada internetową bazę danych www.krs.cors.gov.pl, w której po numerze KRS, NIP lub REGON możesz sprawdzić, gdzie znajduje się siedziba spółki oraz kto jest jej oficjalnym przedstawicielem, a więc z kim powinieneś podpisać umowę. W tym rejestrze znajdziesz spółki jawne, cywilne, akcyjne, partnerskie oraz spółki z o.o.

W skład Krajowego Rejestru Sądowego wchodzi Rejestr Dłużników Niewypłacalnych – możesz sprawdzić, czy właściciel lub współwłaściciel firmy nie znajdują się przypadkiem w tym rejestrze.

Nie istnieje jedna baza, w której można sprawdzić osoby fizyczne lub prawne prowadzące działalność gospodarczą, jednak urzędy prowadzą Ewidencję Działalności Gospodarczej, w której rejestrowani są przedsiębiorcy z danej gminy – jeśli dane te udostępniane są elektronicznie łatwo znajdziemy je wpisując w wyszukiwarkę „edg + nazwa miasta” np. we Wrocławiu http://edg.wroclaw.pl/edg/.

Na koniec upewnij się, że wykonawca jest płatnikiem VAT – jeśli prowadzisz działalność gospodarczą i przy rozliczaniu się z fiskusem będziesz chciał odliczyć sobie podatek VAT, to nie będziesz mógł tego zrobić, jeśli nie będzie to udokumentowane fakturami od płatnika tego podatku.

Zlecenia i usługi mają jeden adres.

Jak wybrać okna PCV?

Wymiana okien lub wstawienie ich do nowego domu to spory wydatek, który wymaga odpowiedniego przemyślenia i odpowiedniego wyboru. Jest to ważna inwestycja, z której korzystać będziemy latami. Dlaczego dobór okien PCV jest tak istotny?

Dzisiejsze technologie dają nam ogromny wybór. Na rynku znaleźć można ciekawe rozwiązania zarówno do bloków mieszkalnych jak i domów jednorodzinnych. Projekty najnowszych okien skupiają się na ich funkcjonalności (ochrona przed zimnem, hałasem, włamaniami) i estetyce (piękne okna to nieodłączny element domu). Również ekologia nie jest pustym słowem w procesie produkcji okien – stąd okna bezołowiowe przyjazne środowisku i alergikom. Na co zwrócić uwagę przy wyborze spośród tak wielu możliwości?

Nikogo nie trzeba przekonywać jak ważna jest odpowiednia termoizolacja domu lub mieszkania. Nieszczelne, wypaczone okna są powodem nie tylko chłodu, ale również większych rachunków za ogrzewanie. Inne działania termomodernizacyjne, takie jak na przykład zewnętrzne ocieplanie budynku, nie przyniosą oczekiwanych efektów, jeśli nie zadbamy najpierw o okna, przez które ucieka ciepło. Należy dobrze dobrać cenę stolarki okiennej do parametrów – ta najdroższa może nam się nie zwrócić, do tej najtańszej możemy szybko zacząć dopłacać.

Kolejnym istotnym elementem jest szczelność okien PCV.

Nowoczesne uszczelki to element gwarantujący szczelność i trwałość okien bezołowiowych, a także wpływający na ich walory estetyczne. Prawidłowe uszczelnienie zapewniają uszczelki z materiałów, które wolno się “starzeją” i są prawidłowo zamontowane. Stawiając na szczelność nie można jednak zapomnieć o mikrowentylacji – odpowiednia cyrkulacja powietrza jest istotna zarówno dla mieszkania jak i dla domowników. Dlatego kupując okna nie zapomnij o funkcji rozszczelniania. Odpowiednia zabudowa i szczelność to również czynniki, które mają wpływ na izolację od hałasu. W okna, które znajdują się od strony drogi lub dojazdu do domu warto zainwestować w rozwiązania o zwiększonej izolacji akustycznej.

Okna to nie tylko niezbędny element budynku chroniący przed zimnem, ale również jego ozdoba i element estetyki. Producenci okien bezołowiowych proponują obecnie niezliczone rozwiązania kolorystyczne, a także klasyczne i oryginalne kształty ram okiennych. Dzisiejsze rozwiązania architektoniczne promują duże przestrzenie i powierzchnie przeszklenia. Zapewnia to ogromną ilość naturalnego światła a także oszczędzanie energii poprzez nagrzewanie energią słoneczną. Takie rozwiązania sprawdzają się zwłaszcza na południowej ścianie budynku.

W ekonomicznych produktach producentów okien znajdziemy różne pomocne rozwiązania techniczne, które na pierwszy rzut oka wydają się nieistotnymi detalami. Montowane obecnie szersze zaczepy okuciowe zwiększają odporność okien PCV na potencjalne włamania. Właściwie dobrany skos krawędzi gwarantuje optymalne spływanie wody a gładkie powierzchnie sprawiają, że mycie i konserwacja są szybkie i przyjemne. Odpowiednie komory i użyte materiały zapewniają oknu statykę i stabilność.

Coraz większą uwagę zwraca się również na eliminowanie szkodliwych substancji z naszego otoczenia. Okna PCV -  bezołowiowe pozbawione są szkodliwych substancji, nadają się do stosowania w domach, mieszkaniach, szpitalach, stosowane są również w pomieszczeniach, w których przebywają astmatycy i alergicy. Brak ołowiu lub kadmu ma jednak największe znaczenie w procesie produkcji i utylizacji ram okiennych. Wybierając takie okna przyczyniamy się do promowania ekologicznych rozwiązań.

Gdzie kupić dobre okna?

Możemy udać się do producenta lub dealera okien PCV. Najważniejsze jest to, abyśmy dostali fachową poradę i okna dostosowane do naszych potrzeb. Nie każdy potrzebuje antywłamaniowych okien, które niemal całkowicie wyciszają odgłosy z zewnątrz. Koszty tego typu okien są bardzo wysokie, dobrze jest więc dostosować okna i cenę do naszych warunków. Dodatkowy atut to montaż wykonywany przez firmę, w której kupujemy okna PCV. Odpowiednie dopasowanie i montaż są równie ważne jak jakość ich wykonania.